wrze.19

Wykopki i znawca ;)

dodano: 19 września 2010 przez ilapop


Nocka była średnia. Częściej Mały Książe się budził, coś tam markocił i zasypiał dalej. A pobudkę zrobił o 6:15... Koszmar normalnie he he, ale udało mi się "dospać" do 8. I od rana poszliśmy zbierać ziemniaki. Zebraliśmy mniej niż było posadzone. Szkoda kasy było na to... Ech... co za lata nastały... Potem przyszliśmy zrobić obiadek, a po tym szczepienie prosiaczków, kolczykowanie cielaków i wypad na grzyby. Przeszliśmy się dziś to tego lasu co się we wakacje palił. I na "dzień dobry" pięknego prawdziwka znaleźliśmy. Z wiaderko się uzbierało grzybków. Wczoraj też może tyle mieliśmy. A jutro może gdzieś dalej się wypuścimy... Nie spał w dzień wcale i dopiero o 21 zasnął przy czytaniu bajek. Jak tylko zaczęłam zauważyłam, że już śpiący się robi hi hi. No i w końcu mama ma chwilę wolnego. A powracając do drugiej części tematu... Grzyby jakie Adaś zna to: -muchomory czyli humorki -czarne łepki -prawdziwki czyli pardziwki -kurki czyli kurki-rurki -trujące czyli tujące/trujki -purchawki Sporo jak na dwulatka co nie? I jeszcze maszyny jakie posiada i nazwy zna: (prawdziwe i zabawki) -pług -siewnik -ciagnik -prasa -kombajn -brony -koparka -przyczepa czyli czepa -fadroma -taczka -wózek A i może napiszemy jaki zwierzątka posiada Mały Gospodarz: -świnki -maciorki -prosiaczki -kurki -kaczuszki -Leon i Saba -kotki -byczun -krówka -cielaczki -jałówka -rybki -myszy i szczury (tych drugich nie widać, i mam nadzieję że ich nie ma) I to są nazwy jakie zna i umie powiedzieć. A jakie zdania umie już mówić!!! Rozbudowane nawet :) Wczoraj sobie wierszyk mówił w lesie. nie wiem skąd on to znał.... Wersja Małego Księcia PRZYSZEDŁ KOTEK MLECZKO WYPIŁ MAMA KOTKA ZBIŁA A JAJECZKO SCHOWAŁA DO LODÓWKI he he he a oryginał był taki.. W pokoiku, na stoliku stało mleczko i jajeczko. Przyszedł kotek, wypił mleczko, a ogonkiem stłukł jajeczko. Przyszła mama, kotka zbiła, a skorupki - wyrzuciła Przyszedł tata kotka schował a mamusię pocałował. No i poważnie nie wiem  gdzie słyszał ten wierszyk. Ale jestem dumna!!! A dziś po tuż obiedzie mówimy wspólnie wierszyk kosi kosi łapki...  potem tata się pyta jak babcia ma na imię to Adaś mówi ELŻUNIA a tatko potem a dziadek? A odpowiedź CIASTECZKO!!! ha ha ha I nauczył się rozrózniać dzaidków, a raczej ich imiona. Bo dziadek to był Wojtuś, obojetnie o którego dziadka był pytany. Za to od dziś wie, że ten co mieszka z nami to ANDŻEJEK a tamten to WOJTUŚ :) Cwana bestia z niego he he Ale nawet pani doktor chwaliła że pięknie, dużo i tak wyraźnie mówi a poza tym świetnie się rozwija i tak jest!!! Teraz coś katarku dostaje po szczepieniu...




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
gonrad 4 października 2010 gonrad napisała:

mądrala :)